środa, 14 lutego 2018

Rozpadanie się tożsamości

   No cóż kochani. Właśnie po raz kolejny rozpadłam się na drobne kawałki. Jakie to piękne umierać za życia ( to już nawet nie trzeci ale kolejny raz) wiele razy i odradzać się ponownie. Jak Feniks z popiołów a tym razem z wody, bo taki czas u Majów. Rozpadłam się wewnętrznie, i cieleśnie i umysłowo na miliardy kawałeczków. Przeczytałam ostatnio, że zadaniem Wszechświata jest rozpraszanie skupisk energii. Jak już się poukładają, sharmonizują, dostroją to bach i następuje rozproszenie. W ten sposób działa naturą, wyładowania poprzez burze z piorunami, tsunami, powodzie. Ciekawe, ciekawe.
   Unas ludzi rozpadają się nasze tożsamości. Z czym się utożsamiasz, identyfikujesz musisz to utracić. I co wtedy? Przez pierwsze razy mojego rozpadania towarzyszył mi wielki strach i panika. Za wszelką cenę działanie, co robić, czego unikać. Dobrze, że miałam wsparcie w postaci Anioła o imieniu Iwona Urbańska. Ileż razy mnie składała, potem zmuszała do samodzielnego poskładania. A teraz? Dwa ostatnie dni mój człowiek skręcił afery, ale były potrzebne dla innych osób z mojego otoczenia. Więc proszę bardzo ♥️, a dzisiaj rozpierducha a ja spokój. Popijam kolejną kawkę po pysznym śniadanku na urlopie.
   Wczoraj już pięknie śmiałam ( no dobra to trochę na wyrost ale zjeżdżałam bez upadków) na desce snowboardowej. Poznałam fantastycznych ludzi, którzy byli ciekawi mnie i chcieli ze mną spędzić czas, nie Ci z którymi przyjechałam hahaha. Kolega uczył mnie snowboardu, ja nauczyłam koleżankę jazdy na nartach, przełamaliśmy strach córki i już śmiga na nartach. Jest dobrze. I to wszystko z moim wewnętrznym rozwaleniem. Kocham siebie i lubię. Dobrego dnia i akceptacji .
   Wiem, że przecież wszystko minie a ja podkładam się na nowo z nową, szerszą świadomością. Buziolki

Co przyjmujemy: wolność, bycie sobą, uwolnienie od ograniczeń, nową wizję, poszerzenie świadomości, uwolnienie od sztywnych klatek umysłu i podziałów, wyjście poza umysł,  braterstwo i siostrzeństwo, równość w różnorodności.

I uwaga czas przestać już bać się swojej męskości. Jesteśmy już zbyt świadomi aby działać z przerysowanymi cechami męskimi. Zaufaj swojemu pierwiastkowi męskiemu i zaufaj swojemu mężczyźnie. To oznacza zaufanie Wszechświatowi i życiu. Dobrego dnia.



piątek, 9 lutego 2018

Czas pozwolić odejść starym schematom na temat pieniędzy i seksualności. 9.02

Kochani dziś apogeum burzy jonosferycznej i geomagnetycznej. Możemy mieć uczucie rozpadu ciała, wybuchy emocjonalne bo w końcu kolejny raz a być może dla Ciebie pierwszy rozpada się nasza tożsamość. Dzieje się to cyklicznie i nie jest przyjemne, natomiast pamiętajmy że człowiek w nas boi się zmian i nowego. Kiedy tracimy tożsamość często ze ze strachu wracamy do starego. A może więcej, a może inaczej. Tyle że to nadal będzie stare. Nowego nie możesz wymyślić. Na nowe można tylko przyzwalać, wdychać, ukochać swojego bojącego się człowieka i wchłaniać nową energię. Pozwalając oczyścić i usunąć stare przyjąć nowe.

" To jest teraz, ten moment - właśnie w tej chwili, poza  czasem i przestrzenią, poza wszelkimi oczekiwaniami, właśnie teraz, ABY CAŁKOWICIE POŁĄCZYĆ SIĘ Z SAMYM SOBĄ, WPROWADZIĆ NOWĄ ENERGIĘ, WYJŚĆ Z UMYSŁU I WSKOCZYĆ WE WŁASNĄ ŚWIADOMOŚĆ.".  Adamus Saint Germain

Wdychamy rozluźnienie i odprężenie. Człowiek bojąc się tworzy napięcia w ciele, w organach wewnętrznych, a wtedy wchodzenie nowej energii boli bardziej. Nie, dziękuję. Ja Mistrzyni wybieram odprężenie i rozluźnienie ciała, jasny i klarowny umysł do nawigowania w rzeczywistości,  a przede wszystkim chętnie i z otwartością przyjmuję nową energię , synchronizując się z nią i dostrajając przyjemnie i lekko.  Dobrej nocy.

wtorek, 6 lutego 2018

Harmonia i równowaga


   Mudry z poprzedniego nadal aktualne, dzisiaj kilka nowych. Ale zanim to pamiętaj . Jeśli boimy się innych ludzi to tak naprawdę boimy się siebie. Jeśli boimy się, że ktoś może nas skrzywdzić to boimy się swojego ciała.

weź głęboki wdech, odpręż się i z głębi swojego jestestwa wdychając równowagę w swoim ciele, w swoim umyśle, w relacjach i związkach, w swojej materii.

- skończ z utożsamianiem się z ciałem, myślami, człowiekiem w sobie i w innych ludziach. Nie zaprzeczaj, nie odrzucaj, akceptuj ale nie pozwól by Ciebie zdominowały;
- koniec że strachem przed biologią, fizycznością, chorobami, ciałem, śmiercią, bólem i innymi. Strach powoduje że zaczynają one żyć własnym życiem i przybierać na sile;
- koniec z baniem się swojej przeszłości, bo nie jest tym czym myślisz że jest;
-koniec z baniem się siebie, swojej władzy i wielkości bo to twoja😘❤️ samoświadomość
- koniec z baniem się osiągnięcia czegoś lub nieosiągnięcia
- przyzwalaj na wejście swojego ciała świetlistego i świetlistego umysłu. Pozwólmy naszemu ciału fizycznemu badać i bawić się ze świetlistym a umysłowi z umysłem świetlistym
- pozwalaj na mądrość swojego mistrza, którym jesteś. On nigdy nie osądza, nie jest protekcjonalny, on nie boi się człowieka. On czeka aby człowiek wzniósł się ponad  strach przed samym sobą.

Mudry na najbliższy czas:
- Harmonia -doskonale skoncentrowana
- Równowaga - znakomicie opanowana
- Zaangażowanie - dawaj to co możesz
- Uspokojenie - zatrzymaj się na chwilę i raduj się.
Wykonujemy mudry po ok 15 minut raz lub dwa razy dziennie. Nie trzeba specjalnego miejsca czy pozycji zrób to nawet na biurku podczas rozmowy jako gimnastykę dla rąk. Pamiętaj, że w tym wszystkim chodzi o Ciebie a nie o innych.








piątek, 2 lutego 2018

Kondycja jest? Prawie 🤣

    Kochani ruch to zdrowie każdy to wie. Dzisiaj poszłam na marszo biegi i spotkałam sąsiadkę:

- Ty to prowadzisz zdrowy tryb życia. Joginka i jeszcze biegasz. Mi się nie chce.- z tęsknotą

   Kochani MNIE TEŻ SIĘ NIE CHCE. Nie nie biegam regularnie. Nie, nie mam żadnych celów. Nie nie biegam żeby schudnąć . Czy biegam dla zdrowia? Chwila zastanowienia więc nie wiem. Prawdą jest, że energia lubi być w ruchu. Czy to nasza energia życiowa czy w ciele. Pobiegłam bo była piękna pogoda. Pod wpływem chwili, impulsu. Właśnie piekłam halibuta że szpinakiem, pesto i mozzarellą i myślę sobie: pobiegnę. E nie, jestem głodna. Ale halo kto to mówi? Moja świadomość nie przedłożyła by radości z chwili z ruchu z natury dla jedzenia. Ono na mnie poczeka , albo i nie. Pobiegłam. Jak nie mogłam maszerowałam. Okazało się że mogę więcej niż myślę. Przestałam słuchać głowy z jej pomysłami : nie dasz rady, weź accard, padniesz, będzie cię bolało. No i co? Nie padłam, było cuuudnie i pięknie. Serce rośnie.

    Kochani!!! Nie ważne ile macie lat i jaką sprawność. Ruszajcie się. Na świeżym powietrzu. Ciało Wam podziekuje, umysł ? Pieprzyć,  przestać słuchać. A radość z chwili pozostanie.

Otwieramy się na życie i ludzi. Pełną piersią.

Ps. Tak, boli. No i co? Kiedyś przestanie.

sobota, 20 stycznia 2018

Mudry czyli mała jogą rąk na czas transformacji że starego schematu na nowy

   Jeśli myśleliście, że to już koniec pracy to nic z tego. Do przesilenia wiosennego uwalniamy stare wzorce i schematy, które już nam nie służą. Czasami trudno nam zauważyć paradoks sytuacji nie mówiąc już o humorze aby dokonać zmiany. A więc proponuję mudry. Wykonywane codziennie przez jakiś czas faktycznie pomagają nam i na poziomie ciała, umysłu, emocji i energetycznym. Wykonujemy po 15 minut każda. Można zrobić je w ciszy i spokoju aby zaobserwować gierki naszych umysłów. Fascynujące doświadczenie.
     Konfrontacja ze swoją ciemnością. Weź głęboki wdech : z miłością i ufnością wchodzę w swoją ciemność.




środa, 3 stycznia 2018

2018 Rok Człowieczeństwa przez duże C

   A więc po trudnym i pełnym wyzwań przynajmniej dla mnie, ale wiem od Was że dla wielu nadszedł rok 2018. Szumnie zapowiadany jako rok nowego, rok zmian. Żeby było ciekawiej firma Pantone na obecny rok za kolor wiodący wybrała ultra violet czyli fioletowy , miłośnikom duchowości i rozwoju osobistego znany jako kolor przemiany, transformacji, połączenia z Duchem, ze Źródłem, miłosierdzia, przeobrażenia, radości. Od połowy ubiegłego roku byliśmy do tego mocno przygotowywani, choć proces rozpoczął się jeszcze wcześniej. Aktualnie do marca mamy czas synchronizacji świadomości, która jest większa i zapewne u wielu wielowymiarowa ( pamiętajcie że to jeszcze nie koniec tego procesu) z ciałem, umysłem i duszą. Choć miało zakończyć się to na poziomie ciała widzę że jeszcze tak nie jest.
   Nasze ciała i umysły domagają się oczyszczenia i uwolnienia ze starych ograniczeń w postaci przekonań, programów i lęków. I o ile dość spokojnie się to czyta o tyle kiedy konfrontujemy się z nimi w życiu, potrafią nami zawładnąć, obezwładnić, sparaliżować, spanikować. Kochani czas już je uwolnić, podziękować za doświadczenie bo choć trudne i  na pewno stanowiące wyzwanie o tyle dzięki nim mamy więcej współczucia dla innych ludzi, którzy doświadczają podobnych lub innych sytuacji ale z cyklu wyzwanie lub traumatyczne.
    Kochani ogłaszam rok 2018 jako rok Człowieczeństwa przez duże C. Co to znaczy? Rok współpracy ludzi zamiast rywalizacji i posądzania innych o próby manipulacji. Rok miłości zamiast zazdrości i nienawiści. Rok spokoju zamiast gniewu i frustracji. Rok radości zamiast smutku. Jak to zrobić? Tradycyjnie poprzez serce, kochanie siebie, dystansowanie się od problemów które powstają w umyśle aby znaleźć rozwiązanie. Poprzez kochanie i empatię dla innych. Poprzez stanowczość i odwagę w dokonywaniu wyborów tych dużych i tych małych. Poprzez zostawienie tych którzy nie chcą się zmienić i ciągną nas w dół. Poprzez rozwijanie się i otwartość na życie oczami dziecka. Poprzez  miłość która nie koniecznie oznacza poświęcanie się i robienie za kogoś.
   Jak to nowe się objawi? Niestety nie polega to na tym, że nasze problemy wszystkie znikną i dramaty a w zamian będziemy kontemplować piękno świata i życia w wiecznym spokoju i pogodzie ducha. Czarodziejska różdżka Harrego Pottera tu nie zadziała. pamiętajmy że ryba psuje się od głowy a uzdrawia od dołu. Oznacza to że aby zmiany na górze były widoczne muszą zadziać się w każdym z nas, w naszych umysłach i ciałach, w naszych rodzinach i środowiskach, w naszych życiach. W ten sposób rośnie samoświadomość każdego z nas a co za tym idzie w naszych rodzinach i środowiskach. Dalej w świadomości zbiorowej. Pracujemy dobrze i w dobrym tempie. I choć jeszcze tego nie widzimy a często mamy wątpliwości i stare atakuje to idziemy w kierunku dobrego.
    Zadanie na nadchodzący czas czyli jak przechodzić ten proces spokojniej? Zadbaj o ciało. Potrzebujesz zdrowego i lekkostrawnego jedzenia bogatego w minerały i witaminy. Czas uregulować wagę, zadbać o ruch i częste przebywanie na świeżym powietrzu. Odpowiednie nawodnienie. Ograniczenie używek i dużo głębokiego oddychania. Dbając o równowagę psychiczną warto medytować czy kontemplować. Znajdź swój sposób na nie myślenie, bo na tym polega medytacja. Czy umysł się wyciszy? Nie od razu , jego zadanie na tym polegało przez długi czas więc wymaga to także treningu. Zamiast wymuszania uspokojenia umysłu proponuję obserwowanie obserwacji czyli obserwowanie myśli i działań umysłu bez wydawania się w dyskusje, koncentrację na chwili obecnej, na tym co robimy bez myślenia o czymś innym. Bycie tu i teraz. Wyzwanie rzucone? Przyjęte do doświadczenia. Dobrego czasu....


wtorek, 14 listopada 2017

Co ma wspólnego ciało z dostatkiem materialnym?

,,(..) w przypadku wielu z was brak dostatku pozwala wam trzymać się z daleka od jakichkolwiek prawdziwych zmian w waszym życiu. Wymówka, jaką jest brak dostatku, czego się usilnie trzymacie, pozwala wam nie wpuszczać więcej światła. Cokolwiek by to było – wypełnijcie puste miejsce – no wiecie, nieustanny ból głowy, powiedzmy, że taką macie wymówkę, OK, on wam w jakiś sposób służy. Inaczej by go nie było. To podstawowa sprawa, jak się to mówi, uniwersalna zasada. To jest bardzo, bardzo proste.
Szpitale, gabinety lekarzy, wszystko wypełnione tłumem ludzi – kolejki i kolejki, wszędzie kolejki ludzi – z wymówkami. Kolejki ludzi próbujących znaleźć odpowiedzi, ale tak naprawdę nie próbujący znaleźć odpowiedzi, absolutnie nie próbujący znaleźć odpowiedzi. Próbują znaleźć wymówki”.
- Adamus Saint- Germain

Oj, oj a więc co ma wspólnego ciało z dostatkiem materialnym? No ma bardzo wiele. Sama obecnie przerabiam temat dostatku materialnego i finansowego. Moim celem w tym życiu i w tym wcieleniu, które być może będzie ostatnie jest całkowite i kompletne zintegrowanie duchowości i fizyczności. I dzieje się na tej płaszczyźnie ostatnio sporo. 

W momencie kiedy uświadomiłam sobie tą kwestię, że chcę zintegrowania i doświadczenia dostatku materialnego i fizycznego zaczęły się dziać dziwne rzeczy w moim życiu , Jak Wy to nazywacie ? "Czemu Oni mi to robią?" A więc doszłam do momentu kiedy faktycznie już wszystko się rozpadło, wszystkie tezy i idee. Tak apropos dziękuję tym wszystkim , którzy choć niechętnie zgodzili się dać mi lekcje w tej dziedzinie. I zaczęło się. Brak kasy. Spóźnione płatności. Słowa, które zabolały. Ogromne bóle całego ciała, jakby się rozpadało, huśtawka hormonalna, bolesne piersi, brak trawienia, bóle wątroby, nerek, kości. Koszmar, ale i o dziwo spokój. Emocje tak, dramatyzowanie nie. 

Wiele elementów układanki, a i tak mam świadomość, że nie wszystkie. Bo co to jest materialny dostatek , ile to jest obfitość? Nie wiem. Na dzień dzisiejszy dla mnie to porządny , funkcjonujący i zadbany dom, dobry samochód, nie martwienie się o rachunki i życie, środki na dodatkowe potrzeby jak odzież, przyjemności, lekarz, regeneracja ciała i umysłu, wakacje co 3 miesiące. Czy o czymś zapomniałam? Ale przecież my wiemy ile kosztuje życie, a mało tego nie mieliście tak że nie ważne ile pieniędzy mieliście i tak było za mało? Albo pojawiały się dodatkowe koszty i rachunki albo coś się zepsuło itp, itd. Zwróćcie uwagę jak przywykliśmy, przyzwyczailiśmy się do " wystarczająco", od pierwszego do pierwszego lub do piątku? To jest objaw ubóstwa lub niedostatku. Zadowolenie z bylejakości zastępowanej ilością bezwartościowego ......... . Ograniczone pragnienia, marzenia i potrzeby. Ot byle przeżyć. Zadowoleni z pozorów dostatku bo mam trochę więcej . A tak naprawdę jeśli nie wszyscy to przeważająca większość i to na całym świecie TKWI W BRAKU I NIEDOSTATKU . 

Moi Drodzy. Obecnie mamy kolejny przeskok kwantowy w Świadomości i czas uzmysłowić sobie, że OBECNIE ENERGIE NAM SŁUŻĄ. Wykonaliśmy jako ludzkość ogromną pracę , przez wojny, ból i cierpienie. Przez doświadczanie życia w dualności czyli jak jest dobrze to trzeba żeby było źle. To nie jest już konieczne. Nie ma żadnej innej ciemności oprócz Twojej własnej. Nie ma potrzeby personalizowania ciemności co kusi szczególnie osoby rozwinięte duchowo. Nie ma żadnych "Ich". Jeszcze ciemność atakuje, jeszcze walczy, a my jesteśmy już bardzo zmęczeni. Ale to już ostatki. Jeszcze nie widzimy zmian u góry ale one nadejdą, choć trzeba będzie poczekać. Pamiętaj, że ryba psuje się od głowy ale zmiany dzieją się od dołu. Od każdego, zwykłego, szarego obywatela. A szarość ma wiele odcieni i barw.

A więc co robić? ODDYCHAĆ! Głęboko i świadomie oddychać. Chcesz dostatku finansowego - oddychaj obfitością materialną. Chcesz zdrowia - wdychaj zdrowie a nie chorobę i analizowanie jej w swojej głowie. Chcesz korzystnych związków - to oddychaj korzystnymi relacjami międzyludzkimi. Przestań obwiniać innych. Podziękuj za uświadomienie Tobie Twoich braków, ograniczeń, sposobu traktowania siebie. Na co przyzwalasz, w większości nieświadomie ale jednak.  Zacznij przyzwalać na przepływ, na wdech i wydech, po równo. 

A co zrobić z ciałem teraz? Ćwiczyć i oddychać, ale po nowemu. Jak jest po nowemu . Jutro filmiki - oddech po nowemu i ćwiczyć po nowemu. Polecam także akupresurę czyli stymulację meridianów. Nie unikamy także lekarzy bo są po to aby nam pomagać. Dobrej nocy


Ps 1. Moje dzieci też od wczoraj miały przejściowe gorączki i boleści. W momencie kiedy ja uświadomiłam sobie to co powyżej i zaczęłam oddychać i pozwalać na przepływ, poddając się energii , pozwalając aby mi służyła przeszły im wszystkie dolegliwości. Pamiętajcie, że dzieci nie są robotami i mają wyższą wrażliwość energetyczną niż dorośli. Daj im dzień lub dwa wolnego. Pozwól im iść spać z bałaganem. w nowej energii nie ma potrzeby dyscyplinować. Natomiast nie na wszystko pozwalasz, w spokoju  z wytłumaczeniem w szerszym spojrzeniu na sytuację lub zdarzenia. Ale dzieci też są zmęczone i także potrzebują po prostu się polenić, posłuchać głośniej muzyki, uciec od otaczającej rzeczywistości. Zresetować się.

Ps 2. Zmiany zachodzące w ciele, świadomości , fizyczności potrzebują więcej czasu niż w przestrzeni energetycznej  - kwantowej. Daj sobie czas. Dzisiaj miałam cyfrę 7 i 8. 7 - wszystko co mogło zostało już zrobione, pozostaje tylko czekać. 8 - nieskończoność i dostrzeż wszystkie potencjały. A plecy jak bolały tak bolą - haha ha. Ciepła kąpiel, herbatka , wygrzać się i porządnie wyspać.