poniedziałek, 25 lipca 2016

Kolejny poniedziałek

       Zaczynam nowy dzień. Najpierw kawka z mlekiem migdałowym i miodem. Mniam. Co ja dzisiaj zrobię? Piszę na brudno artykuł do Przewodnika Duchowego na Facebook, ale ciało chce czegoś dla siebie. Wiadomo, że będzie to joga. Na macie mi się teraz nie chce, to może hamak? Tak pofruwam sobie w powietrzu.
         Dlaczego ? Co jest innego w mojej jodze niż w innych, czym się różnią? Nie wiem. Wiem, że po mojej jodze i nie ważne czy w powietrzu czy na macie (ashtanga w wersji kobiecej lub męskiej ) czuję się rewelacyjnie i lekko. Rozprężona, lekko zmęczona, leniwie reagująca, albo i nie, potargana, z rumieńcami na policzkach, cudnie. Po prostu czuję się cudnie .
        A po jodze wskakuję do basenu w ubraniu. Dlaczego? A dlaczego nie? Dla doświadczenia spontaniczności i radości. Dobrego dnia.


wtorek, 19 lipca 2016

Kiszone buraki czyli zakwas z buraków. Mniam

 


     Kieszenie jest jedną z tradycyjnych i naturalnych metod konserwowania żywności. Polska słynie z kiszononych ogórków a tymczasem kisić można prawie wszystko ogórki, buraki, pomidory i co przyjdzie Wam do głowy.  Mnie przyszły buraki więc postanowiłam sprawdzić w czym zakwasy z kiszone chyba buraków i same kiszone buraki mogą nam pomóc oprócz oczywistych walorów smakowych 😃.
     Buraki wzmacniają serce i uspokajają ducha, poprawiają krążenie krwi. Zbyt dużym uproszczeniem jest zalecane ich spożywania dla osób z nadciśnieniem krwi. Buraki leczą zatory w układzie naczyniowych i oczyszczają krew. Są bardzo bogate w krzem, nawilżają jelita, leczą zaparcia oraz zastój wątroby i wszelkie inne dolegliwości związane z wątroby.
      Kieszenie buraków wzmacnia ich właściwości zdrowotne pod warunkiem, że stosujemy sól morską i to w małych ilościach.  Sól morska stosowana w ilościach naprawdę małych nie przyczynia się do powstawania miażdżycy. Kieszonki to naturalne probiotyki, a według mnie wszystko zaczyna się od trawienia. Sprawne trawienie powoduje wysoką odporność organizmu a wtedy ciało radzi samo . Oczyszcza i usuwa to co szkodliwe nie dopuszczając do powstania choroby.
     Zakisiłam buraki. Po 5 dniach spróbowałam i ... i sok i buraczki zostały pochłoniete  przez całą moją rodzinę.  Najbardziej przez najmłodszą , która wiecznie prosi o dokładkę 😊.
     Pamiętać musimy o jednym. Medycyna naturalna i leczenie dietą działa pod warunkiem długotrwałego i trwałego stosowania.  Nie rzucamy lekarstw i nie przechodzimy od razu na medycynę naturalną ale włączamy ją do naszego życia. Zdrowie się poprawi, lekarz sam skoryguje lekarstwa.
     Z autopsji wiem, że jak czujemy się lepiej, jak nam się poprawia wracamy do starych nawyków żywieniowych.  Na początku cieszymy się, jest fajnie. Mogę jeść, pić co chcę i jestem zdrowa i nie tyję.  To jest iluzja tylko Ty jej nie widzisz. To co ci szkodziło szkodzi ci nadal, tylko robi to powoli. A więc nie obudź się po roku z ręką w nocniku.

Przepis na zakwas buraczany i przepis na kiszone buraki:

My spożywamy i to i to. Mniam.

Buraki
Sól morska 1 łyżeczka płaska na słoik 1l, dwie na 2l.
Czosnek
Woda przygotowana ostudzona.
Liść laurowy i ziele angielskie.

Buraki obieramy i kroję, nie za drobno bo lubimy pochrupać. Czosnek obieramy i kroju ząbki na połowę. Zapewniam słoik do połowy burakami dodaję 2 pokrojone ząbki czosnku czyli 4 połówki.  3 ziela i 2 listki laurowe. Buraki prawie do pełna i ponownie czosnek, ziele, listki laurowy i sól.  Zalewamy wodą i zamykamy słoik lub przykrywa naczynie kamionkawe.

Codziennie zamieszać. Uwaga zakwas pracuje nie lej wody do pełna. Po 5-7 dniach smacznego.

Spożywać codziennie delektując się 😊.

Ps. Nie trzymaj się sztywno przepisów.  Rób po swojemu. Dodaj swoje przyprawy. Słuchaj siebie, swojej intuicji. Na zdrowie 😁.