czwartek, 18 maja 2017

Niewyrażone emocje i uczucia - być poza schematem emocji

     Wiele wpisów można znaleźć i informacji. Co to znaczy być poza schematem emocji? Przecież to proste - odpowie większość z Was, działać inaczej niż zazwyczaj, nie działać zamiast działać, reagować inaczej niż zawsze,inaczej niż swoje schematy i innych. Spokojnie.  No proste! Prawda? To dlaczego tyle agresji w naszych codziennych relacjach między ludzkich?
    Proponuję potraktować temat jako proces i zacząć od zmiany reakcji na rzeczy małego kalibru, codzienne, ale wyprowadzające nas równowagi. Nie skaczemy na głęboką wodę jeśli nie potrafimy pływać, prawda?
    No to co mam zrobić w tych małych, codziennych sytuacjach , które wyprowadzają nas z równowagi?

                                      1. ZATRZYMAĆ SIĘ ZANIM ZAREAGUJESZ

                                           2. ZDYSTANSOWAĆ SIĘ I USPOKOIĆ

                                       3. ODDYCHAĆ GŁĘBOKO I ŚWIADOMIE

                               4. ZAREAGOWAĆ INACZEJ ALBO NIE ZAREAGOWAĆ

                                        5. OBSERWOWAĆ ROZWÓJ WYDARZEŃ

     
     No ale jak nie zareagować? No tak normalnie. Jednym z mitów na temat bycia świadomą osobą, oświeconą,mistrzem na ziemi czy jak sobie to nazywasz jest : że wtedy nie będą spotykały nas dramaty i trudne sytuacje. Otóż będą. Nawet kiedy ty przestaniesz je stwarzać, będą inni naokoło Ciebie. Bliscy i dalsi, znajomi i nieznajomi. Po prostu  ludzie. 

      Jeśli jest to kierowca zajeżdżający Ci drogę to nie krzycz i nie wyzywaj, bo jest to działanie schematyczne akcja- reakcja. Czy jest to twoje dziecko wymuszające coś, czy dziecko ci zachorowało a ty masz już zaplanowany cały dzień i tydzień. Czy w pracy pojawiły się trudności, ktoś czegoś nie zrobi na czas, ktoś jest wkurzony z fochami?

        Masz prawo czuć wszystkie uczucia, które w związku z tą sytuacją się pojawiają , i złość i gniew, i strach i lęk, i niepewność i wszystko co czujesz. Ale zanim wejdziesz w reakcję łańcuchową ty słowo,on dwa, ty 5 on 10, a za chwilę dojdzie do rękoczynów. STOP. Co to komu da? Inaczej co to Tobie da? Chwilowy upust emocji a za chwilę poczucie wstydu i winy? Sprawa i tak pozostanie nie załatwiona, twoje negatywne emocje którym dasz upust mogą wręcz ją opóźnić, bo druga osoba strzeli Ci focha i będzie reagowała ze  złością.  Bądź świadomy, że takim zachowaniem szkodzisz sobie, swojemu ciału  (hormony stresu, napięcia w ciele, zdenerwowanie, utrata spokoju a w efekcie koncentracji i uważności na drodze), swoim interesom.  A więc po co? Ok ale czy to znaczy, że mam wszystkim ustępować i łagodzić? Niekoniecznie, ale po co pchać się, wymuszać i udowadniać kto miał rację? Ponownie nic na tym nie zyskujesz tylko karmisz swoje ego i swoją ważność. Nie prowadzi to do budowania fajnych relacji z ludźmi, sympatii i życzliwości. Nie prowadzi to do załatwienia sprawy, znalezienia rozwiązania, czy jej przyspieszenia. A więc odpuść sobie.

     No to co zrobić kiedy jednak trzeba zareagować ?

1. Bądź świadomy swoich uczuć i odczuć i tej drugiej osoby, bo na pewno wyczujesz jest stan                 emocjonalny na dany moment.
2. Przerwij odbijanie piłeczki nazywając swój stan emocjonalny i stan emocjonalny tej drugiej osoby.     Nazywaj uczucia. Czuję się źle / poirytowany / pokrzywdzony kiedy pan tak do mnie mówi.               Widzę, że jesteś urażony / masz focha w zależności od sytuacji i relacji. Nie  daj się wkręcić w           zabawę w obwinianie.
3. Daj sobie i tej drugiej osobie prawo do odczuwania tego co czuje. 
4. Jeśli nie da się  we wzajemnym poszanowaniu i życzliwości kontynuować rozmowy, grzecznie ale     stanowczo zaproponuj odłożenie rozmowy na później aż ochłoniecie.I bądź w tym stanowczy. Nie     podejmuj decyzji natychmiast, daj sobie czas. 


    Zarządzanie swoimi emocjami , inteligencja emocjonalna czy jakkolwiek to nazwiemy jest podstawą fajnych relacji z innymi ludźmi. Czy nie męczy już Was widzenie w innych tych złych? Czy nie męczy już Was widzenie we wszystkim prób manipulowania i wykorzystywania siebie? Zamiast odpychać , odcinać się od uczuć i emocji czas już zająć się nimi i zacząć nimi zarządzać. Nie kontrolować, bo to jest dla mnie zamiatanie pod dywan,albo odkładanie w ciele. Prędzej czy później wybuchną albo dywan się uniesie . Zacznijmy nazywać i mówić co czujemy. Zacznijmy od siebie, mówiąc ja czuję się zanim przejdziemy do Ty/pani, a najlepiej skończmy na ja. To naprawdę działa. 

   Nie ma tu nic odkrywczego. Znamy to. Ale to nie wystarczy. Trzeba zacząć to stosować a nie tylko próbować. Mówiąc spróbuję dajesz sobie furtkę i usprawiedliwienie. No próbowałam, nie zadziałało, nie umiem itd. Ja Ci mówię, przestań próbować i zacznij to robić. Codziennie. Nie wyjdzie raz, robię drugi, gwarantuję że będzie coraz mniej dramatu w twoim życiu a pozostanie uczuciowe i sensualne. Emocje nie są złe, dają życiu smaczek, pytanie tylko czy one kierują Tobą czy Ty nimi? I jeszcze jedno? Jak reagujesz jak Twoje dziecko mówi nie umiem ułamków.Mówisz mu : próbowałeś, nie dałeś rady, trudno czy każesz się uczyć? No to do roboty. Dobrego i słonecznego dnia :) .